Najnowsze komentarze
 
2010-04-11 23:00
ksiegakondolencyjna do wpisu:
Jezu ufam Tobie...
wyrazy wielkiego żalu dla rodzin
 
2009-11-25 22:45
Wojciech Bugajski do wpisu:
Jakie emerytury?
W okresie 10 lat na konta emerytalne do ZUS wpłacono 389 miliardów złotych. Po waloryzacji[...]
 
2009-11-25 12:37
ofedlaciebie do wpisu:
Jakie emerytury?
Niewątpliwie system emerytalny nie wygląda najlepiej. Jednak warto zwrócić uwagę, że inni mają[...]


O mnie
 
Analityk finansowy. Ekspert ds. Partnerstwa Publiczno - Prywatnego. Członek Stowarzyszenia Inteligentne Systemy Transportowe Polska. Pracownik Administracji Publicznej.


Kategorie Bloga




Archiwum Bloga
 
Rok 2010
 
Rok 2009

Wojciech Bugajski

Wojciech Bugajski

2010-07-18 17:57
 Oceń wpis
   

 Niedawno w "PARKIECIE Gazecie Giełdy" zamieszczona została bardzo interesująca rozmowa z Johnem B. Taylorem, byłym doradcą trzech amerykańskich prezydentów. Na pytanie o przyczyny obecnego kryzysu, którego skutków jeszcze do końca nie poznaliśmy, stwierdził on m.in., iż  w przeważającej części były to  działania rządów. Oczywiście były również pewne problemy na rynkach – np. toksyczne instrumenty pochodne, pożyczki hipoteczne przyznawane ludziom, którzy nie mogli ich spłacić, itp. Dużo bardziej do wybuchu oraz eskalacji kryzysu przyczyniły się działania państwa. Pan Taylor wskazał również, iż Fed zbyt długo utrzymywał wcześniej stopy procentowe na bardzo niskim poziomie.Później sytuację pogarszały chaotyczne interwencje władz. Na początku 2008 r. uratowany został bank Bear Stearns, wszyscy więc się spodziewali, że będą one ratowały kolejne instytucje finansowe przed upadkiem. Kiedy bankrutował Lehman, ratunek jednak nie nadszedł, co doprowadziło do paniki na rynkach. Również kryzys w strefie euro jest efektem działań rządów, które nadmiernie się zadłużały (patrz: http://www.parkiet.com/artykul/950009_Swiatowy__kryzys_jest_glownie_wina_rzadow.html).

W mojej ocenie, Pan Taylor w dużej mierze ma rację. Zgadzam się, iż problemem największym są rządy. Nie od dziś wiadomo, iż w zarządzaniu, czy szerzej w gospodarce prawdziwa jest teza, iż im mniej polityki w gospodarce, tym po prostu lepiej. Z szerokiej ilości badań naukowych teoretyków ekonomicznych wynika, iż zdrowa gospodarka, to gospodarka zarządzana nie przez polityków (w naszym kraju zazwyczaj mających blade pojęcie o ekonomii) ale przez profesjonalistów. Polska gospodarka nie doznała recesji w ostatnich 2 latach, ale nie dlatego, że jest zarządzana przez genialnych polityków lecz dlatego, że Polacy są odważni i dzięki prof. Balcerowiczowi uwierzyli już ponad 10 lat temu, że tylko dzięki swojej ciężkiej pracy mogą budować dobrobyt. Tylko aby politycy nam nie przeszkadzali. Tego sobie i Państwu życzę.

 

Tagi: ekonomia, polityka, finanse


2010-05-27 08:40
 Oceń wpis
   

 

Jak podają media, Komisja Nadzoru Finansowego wyda niebawem kolejną rekomendację dotyczącą kredytów hipotecznych, tzw. rekomendację S. Co ona może oznaczać? Dla wielu młodych ludzi brak możliwości otrzymania kredytu na zakup mieszkania. Szykuje się wielka rzeź kredytów hipotecznych. Komisja Nadzoru Finansowego chce wprowadzić nowe przepisy, które mocno ograniczą rynek. Banki nie będą mogły pożyczać tyle, ile kosztuje mieszkanie. Do tego wysokość kredytu zależeć będzie od wzrostu gospodarczego – tyle Dziennik Gazeta Prawna , http://www.dziennik.pl/gospodarka/article615380/Nie_masz_oszczednosci_nie_masz_kredytu.html).
 
 
myślę, ze rząd powinien troszkę się nad tym zastanowić. nie zawsze jest tak, ze reglamentacja dóbr jest lekiem na cale zło. Problemem w polskiej gospodarce są sztywne wydatki w budżecie państwa i narastający dług publiczny. trzeba zreformować finanse publiczne, ponieważ są chore. trzeba wziąć się w końcu za reformę KRUS, ZUS i dziwne agencje celowe. ale to może być trudne ze względów politycznych. na gruncie ministerstw nie ma potrzeby utrzymywać średnio 10 sekretarzy / podsekretarzy stanu, czy tez rozpasłych tzw. gabinetów politycznych i dziwnych doradców ministra (jakie oni maja obowiązki?, jaka wnoszą wartość dodaną?)...
 
Co na to młodzi wyborcy?
 
 
 
 
Tagi: polityka, gospodarka, wybory, mieszkania, kredyty


2010-05-26 08:41
 Oceń wpis
   

Polska kolej jest w poważnych tarapatach. Po 8 latach reform i 3 programach naprawczych zadłużenie Grupy PKP na koniec 2008 r. wynosiło 6,8 mld złotych. Spółki Grupy mają fatalne wyniki finansowe. Do tej pory nie przekazano im należnego majątku, a one same działają w ramach jednej struktury, co wyklucza ich konkurencyjność. Nieskuteczna restrukturyzacja spółek Grupy PKP uniemożliwia ich prywatyzację.
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia system gospodarowania majątkiem w Grupie PKP[1] w latach 2007 – 2009 (I półrocze). Kontrolą objęto 5 spośród 9 spółek o największych przychodach ze sprzedaży: PKP SA, PKP Polskie Linie Kolejowe SA, PKP Cargo SA, PKP Energetyka SA, PKP Intercity SA, a także działalność Ministerstwa Infrastruktury.  
Od momentu powstania (2001r.) Grupa PKP nie osiąga zadowalających wyników finansowych: ponosi straty, rośnie jej zadłużenie, występują zatory płatnicze między spółkami. Nie pomogły wewnętrzne działania naprawcze: rozszerzanie asortymentu sprzedaży, redukcja kosztów i poprawa windykacji należności. Główne przyczyny kłopotów Grupy PKP to według NIK nieskuteczna restrukturyzacja, i to nieskuteczna na wszystkich polach: finansowym, organizacyjnym i własnościowym.  
Prywatyzację polskiej kolei zakładała ta sama ustawa, na mocy której powstała Grupa PKP. Gdyby jej zapisy zostały zrealizowane – od kilku lat działałyby w Polsce odrębne przedsiębiorstwa kolejowe, konkurujące ze sobą. Jednak prywatyzacji zaniechano. Kolejne rządy bezkrytycznie przyjmowały tłumaczenia o obiektywnych trudnościach, konstruując coraz to nowe programy naprawcze, które miały gwarantować powodzenie restrukturyzacji Grupy PKP. Od 2001 roku wdrażano 3 takie programy – w każdym podkreślano niezadowalające tempo restrukturyzacji i prywatyzacji, kopiując jednocześnie wcześniejsze, nieskuteczne rozwiązania. W rezultacie ani jeden z zakładanych celów restrukturyzacji nie został osiągnięty: nie przekazano majątku spółkom Grupy, nie zmniejszono zadłużenia Grupy, nie ustabilizowano zasad ustalania opłat za dostęp do infrastruktury, nie oddzielono zarządcy infrastruktury kolejowej od spółek przewozowych, a przede wszystkim nie sprywatyzowano spółek, m.in. Cargo, Intercity, Energetyka.  
Zarząd PKP SA uważa, że jedną z najważniejszych przyczyn zaniechania prywatyzacji jest spadek popytu na usługi przewozowe, ale jednocześnie utrzymywane są jedne z najwyższych w Europie opłaty za korzystanie z dostępu do infrastruktury kolejowej  (dzisiaj stanowią one ok. 30% kosztów własnych przewoźników podczas gdy np. w Niemczech te same opłaty były dwukrotnie niższe). Zdaniem NIK to właśnie niestabilne regulacje prawne dotyczące dostępu do infrastruktury kolejowej są jedną z ważniejszych barier prywatyzacji spółek kolejowych. Coroczne zmiany zasad naliczania opłat za dostęp do infrastruktury wręcz uniemożliwiają prognozowanie przychodów lub kosztów i utrudniają: przewoźnikom – stabilne planowanie wewnątrz Grupy i w relacjach z klientami; marszałkom województw – wybór między transportem kolejowym i drogowym, potencjalnym nabywcom prywatyzowanych spółek - kalkulację kosztów.
 PKP SA nie wypełniła swojego ustawowego obowiązku i nie przekazała spółkom Grupy należnego im majątku (do końca października 2009 r. PKP Intercity otrzymało 0,25% należnych im nieruchomości, PKP Cargo 0,02%, a PKP PLK do czerwca 2009 r. nie przekazano żadnych gruntów - pozostałe składniki majątkowe nadal objęte były umowami dzierżawy). Opóźnienia w przekazywaniu majątku sięgają 6 lat. Spółki zależne od lat płacą więc za dzierżawę czegoś, co dawno powinno być ich własnością i bez czego mają ograniczone szanse na rozwój i prywatyzację. Kontrolerzy szczególnie mocno podkreślają, że kwoty uzyskane z dzierżawy były „formalnie” przychodem PKP SA, która w ten sposób „poprawiała” swój wynik finansowy. Gdyby odliczyć pobrane kwoty, PKP SA np. w 2007 r. zamiast zysku brutto 84,6 mln powinna wykazać stratę nie mniejszą niż 150 mln. Co za tym idzie: wyniki finansowe pozostałych spółek byłyby lepsze. Jest w tej sprawie jednak także druga strona medalu: gdyby PKP SA przekazała majątek, musiałaby zapłacić gigantyczny podatek (6 mld). Ewentualna nowelizacja przepisów podatkowych w tej sprawie mogłaby jednak zostać potraktowana jako niedozwolona pomoc publiczna.

Tyle Raport NIK, http://www.nik.gov.pl/news.php?cod=2635, zatem quo vadis PKP?
 

 

Tagi: pkp, transport


2010-05-25 21:31
 Oceń wpis
   

 Dziwny jest ten świat - śpiewał nieodżałowany Czesław Niemen...Dziwne też jest, iż w obliczu WIELKIEJ KLĘSKI, KATASTROFY, Rząd nie potrafi podjąc (a może nie chce) jedynej słusznej decyzji, a mianowicie ogłoszenia stanu klęski żywiołowej w Polsce. Zadajmy pytanie, cóż więcej ma się wydarzy, aby to nastąpiło...Chyba potrzebne by było zalanie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów...Hmm, to oczywiście moje czarne myśli :-). Wiadomo o co chodzi, wybory i coraz słabszą pozycję Pana Marszałka Bronisława Komorowskiego. Notabene, jest to mądry człowiek ale czy nadaje się na ten Urząd? Szkoda, że kalkulacje polityczne są ważniejsze od pomocy powodzianom. Ale jak widzimy Rząd ma inny pomysł na rozwiązanie tego problemu. Ale czy tak jest w istocie?

Tagi: rząd, polityka, tusk, powódź


2010-04-11 22:19
 Oceń wpis
   

W dniu 10 kwietnia 2010 Polska straciła część swojej elity społeczno-politycznej. W katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku zginęło wielu znanych i cenionych Polaków. Oprócz Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii zginęli także inni Wielcy Ludzie. Łączę się z Rodzinami i składam wyrazy wielkiego ubolewania wszystkim bliskim, którzy ponieśli stratę w tej tragedii. Spieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą. Cześć Waszej Pamięci.

 

Tagi: kondolencje


2010-03-29 22:25
 Oceń wpis
   

As spring comes to the world,
bringing sunshine and gladness...
...this comes to you
bringing wishes for joy.
Happy Easter




Dies Ei aus einem Hühnernest
schenk ich dir zum Osterfest.


Quelque chose pour toi
Ce petit lapin a un cadeau dans son panier. Et il s'en vient te le donner!

Joyeuses Pâques!


Wiosna idzie, z nią święta,
ktoś o Was pamięta,
życzy jajek kolorowych
i kurczaków odjazdowych,
pyszne ciasta jedzcie na zdrowie
i miejcie wciąż zielono w głowie!
 

Tagi: wielkanoc


2010-03-29 21:54
 Oceń wpis
   

Inteligentne Systemy Transportowe są to systemy, które stanowią ogromny zbiór różnorakich technologii (telekomunikacyjnych, informatycznych, automatycznych oraz pomiarowych) oraz technik zarządzania stosowanych w transporcie w celu ochrony życia uczestników ruchu, zwiększenia efektywności systemu transportowego oraz ochrony zasobów środowiska naturalnego. W Polsce rozwiązania ITS wciąż są traktowane po macoszemu. Polski Rząd, w osobie Ministra Infrastruktury, ciągle ich nie docenia. Warto jednak spojrzeć na nie łaskawszym okiem i w końcu opracować strategię ich rozwoju. Z badań jasno wynika, iż korzyści płynące z zastosowania ITS są następujące:



- zwiększenie przepustowości sieci ulic o 20 - 25%;



- poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego (zmniejszenie liczby wypadków o średnio 60%)



- zmniejszenie czasów podróży i zużycia energii (o 45-70%)



- poprawa jakości środowiska naturalnego (redukcja emisji spalin o 30-50%)



- poprawa komfortu podróżowania i warunków ruchu kierowców, podróżujących transportem zbiorowym oraz pieszych.



Warto zatem podjąć decyzję o zintensyfikowaniu prac nad opracowaniem wreszcie fundamentalnego dokumentu strategicznego w tej materii tzn. Strategii Rozwoju Inteligentnych Systemów Transportowych w Polsce. Trzymajmy kciuki za Zespół Ministerstwa Infrastruktury i miejmy nadzieję, iż Ministrowi Cezaremu Grabarczykowi nie zabraknie odwagi. Bo póki co nie wiemy quo vadis Polsko w zakresie ITS.



Zachęcajmy zatem Ministra Infrastruktury do wytężonej pracy w celu zintensyfikowania działań na d opracowaniem fundamentalnego dokumentu w tej materii, tj. Strategii Rozwoju ITS w Polsce. Bo póki co, chyba nie do końca Pan Cezary Grabarczyk wie quo vadis ITS w Polsce.



 

Tagi: rząd, ekonomia, polityka, gospodarka, biznes, transport, ITS


2009-12-31 19:54
 Oceń wpis
   

Szczęśliwego Nowego 2010 roku:)

Wojciech Bugajski

Tagi: ekonomia, polityka, życzenia


2009-12-22 22:26
 Oceń wpis
   

Wojciech Bugajski
Niezależny Doradca ds. Unijnych
+48 692 927 956
e-mail: wbugajski@o2.pl
http//wojtekbugajski.bblog.pl

Wnioski, sprawozdawczość, biznes plan, studium wykonalności - naprawde to jest proste!

Tagi: ekonomia, finanse, konsulting, dotacje unijne


2009-12-20 15:00
 Oceń wpis
   

Szczyt Klimatyczny w Kopenhadze. Czyli Wielkie Nadzieje, PATOS i jak zwykle nic konkretnego...

W myśl zawartej w piątek 18/12/09r. wieczorem ugody, państwa uprzemysłowione "wydadzą" w latach 2010-2012 30 mld dolarów, aby pomóc państwom wschodzącym dostosować się do zmian klimatycznych i z nimi walczyć. Przy tym, UE wyłoży 10,6 mld dol., Japonia 11 mld dol. a USA 3,6 mld dol. W latach 2012-2020 pomoc dla gospodarek wschodzących sięgnąć ma 100 mld rocznie. 92 mld EUR to koszt z tytułu redukcji gazów cieplarnianych do 2030 jaki poniosą POLSCY podatnicy.

Szef chińskiej delegacji Xie Zenhua ocenił, iż wszyscy powinni być zadowoleni.

Ale czy tak jest w rzeczywistości? Raczej Nie! Organizacje pozarządowe nie pozostawiły na porozumieniu suchej nitki. Także większość uczestników szczytu zgadza się, że jego wyniki są rozczarowujące w stosunku do nadziei, jakie w nim pokładano. "Wszystkie przedsięwzięte wysiłki dyplomatyczne, by zbudować zaufanie między Północą a Południem, spełzły na niczym" czytamy w  "La Libre Belgique". Według przedstawicieli Greenpeace Unia Europejska stchórzyła, światowi przywódcy zawiedli.

Premier Tusk zadowolony wrócił do kraju. Szczęście, że politycy są zadowoleni. Ale co to oznacza dla polskich podatników? Zaciskanie pasa. Tak po prostu. Żeby dać komuś trzeba zabrać innym. Mamy wydać do 92 mld EUR z tytułu redukcji emisji gazów cieplarnianych, na ratowanie klimatu. W latach 2011-2015 zapłacimy 2,5 mld EUR rocznie, w latach 2016-2020 3,6 mld EUR rocznie, lata 2021-2025 5,4 mld EUR oraz w latach 2026-2030 6,9 mld EUR rocznie na poczet samej tylko redukcji CO2...A co z emeryturami, niskimi wynagrodzeniami w sektorze budżetowym?Drodzy podatnicy 2/3 prognozowanych kosztów redukcji CO2 będzie związane z dostosowaniem przedsiębiorstw energetycznych i budynków mieszkalnych. Przedsiębiorstwa energetyczne będą musiały (!) zrezygnować z produkcji energii z węgla na rzecz elektrowni jądrowych bądź też dostosować się do szalenie drogiej produkcji energii z czystego węgla. Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Wzrost rachunków za prąd i gaz...Quo vadis zatem Polsko?

 

 

Tagi: ekonomia, polityka, świat, klimat, Kioto, gazy cieplarniane
1 | 2 | 3 |